za oknem - bieżący analizator polityczny

TUSK GWOŹDZIEM DO PISOWSKIEJ TRUMNY

Ocena użytkowników:  / 3
SłabyŚwietny 
Już wiadomo, że za chwilę PiS będzie fetował swoją klęskę jako zwycięstwo, tym cenniejsze, że będzie to "zwycięstwo moralne", zwycięstwo na miarę wszystkich przegranych powstań i innych podobnych polskich „bezprzykładnych bohaterskich” zrywów, które kosztem ofiar i rujnacji pokazały, że nikt nie jest w stanie rzucić prawdziwych Polaków na kolana. PiS zamierza bowiem, zamienić swoją klęskę na zwycięstwo, moralne właśnie.

Jeszcze wczoraj aktyw PiS oraz wspierające go media butnie zapowiadały, że godziny Tuska są policzone, różne Legutki, Czarneckie, Waszczykowskie zapowiadały klęskę Tuska, a klęska ta miała być owocem rozmów Witolda „Nie Zabijajcie Nas” Waszczykowskiego z ministrami spraw zagranicznych 27 państw UE. Właśnie przełączyłem się polską telewizję, a dokładniej na TVN 24 i trafiłem na wypowiedź pisowskiego europosła Marka Asta, który stwierdził, że jeśli wybór Tuska na szefa RE będzie zwycięstwem Polski, ponieważ chodziło o to, by przekazać światu, kim naprawdę jest Tusk, że to było celem tej całej anty-Tuskowej kampanii. W podobnym tonie wypowiadali się inni pisowscy aktywiści, twierdząc, iż w ten sposób chcieli też ostrzec Europę, przed osobnikiem, który „działa na szkodę UE”, „doprowadził do BREXIT”(sic) i „jest odpowiedzialny za zamachy terrorystyczne w Europie” (sic).

W programie „Jeden na Jeden” Waszczykowski powrócił do starego pisowskiego grepsu dezawuującego stanowisko, które od dwu i pół roku pełni Tusk, cytuję z pamięci: ” Stanowisko to nie jest wyposażone w żadne prerogatywy, ogranicza się tylko do organizowania szczytów RE.” Czyli to taki go facet ustawiający krzesła, zaciągający stół suknem, witający gości w drzwiach i usadzający przy stole – ot kierownik sali.

 

“Oczywistą oczywistością” jest, że cała ta afera rozpętana przez Kaczego jest próbą zemsty na Tusku za to, że był lepszy w bezpośrednich i pośrednich starciach (zawsze je wygrywał), że jest inteligentniejszy, że zna języki, że jest przystojniejszy, że liczy się na europejskich salonach bardziej, niż cały zasrany PiS wraz z suwerenem – ot co!

Śmiem twierdzić, że sprawa Tuska jest dość solidnym gwoździem do pisowskiej trumny, początkiem końca PiS, ponieważ w oczach wielu Polaków, w tym również części pisowskiego elektoratu, tej nieortodoksyjne,j Tusk staje się męczennikiem, co pokazują ostatnie sondaże. A przecież my lubimy męczenników.

Janusz Młynarski{jcomments on}