za oknem - bieżący analizator polityczny

Ułaskawiając Kamińskiego Duda zhańbił urząd Prezydenta RP

Ocena użytkowników:  / 4
SłabyŚwietny 
Czytam i oczom nie wierzę: „Prezydent Duda ułaskawił Mariusza Kamińskiego”. Czy nie jest, to hańba dla urzędu Prezydenta RP?

W marcu 2015 r. Kamiński został skazany na karę 3 lat więzienia i 10-letni zakaz zajmowania stanowisk publicznych za przekroczenie uprawnień w związku z akcją CBA dotyczącej tzw. afery gruntowej.

Wyrok był nieprawomocny a Kamiński złożył od niego apelację. Składając ją, Kamiński miał okazję odnieść się do wyroku, złożyć kolejne wyjaśnienia, obrona mogłaby zgłosić swoje wątpliwości - korzystne dla skazanego a sąd musiałby się odnieść i wziąć pod uwagę ewentualne zastrzeżenia.

Skandalem, bezczelnością... nie wiem ja to nazwać... było już wyznaczenie na ministra koordynatora ds. służb specjalnych osoby skazanej. Nieprawomocnie, co prawda, ale jednak nie będącej poza wszelkim podejrzeniem.
Dobre obyczaje, a przestrzegania takich należy się spodziewać w cywilizowanym kraju, nie pozwalają, by osobie, na której ciąży choć cień podejrzenia przyznawano nie tylko jakiekolwiek funkcje we władzach państwowych ale nawet w gminie - do czasu oczyszczenia się z podejrzeń i zarzutów.

W cywilizowanym państwie tak ale nie w państwie rządzonym przez Prawo i Sprawiedliwość. Nazwa tej partii nie tylko w tym kontekście brzmi jak kpina nie tylko z prawa i sprawiedliwości ale kpina z Polski,
kpina z tych, którzy - niejednokrotnie, naprawdę niewinni - musieli odsiadywać wieloletnie wyroki tylko dlatego, że Duda nie był ich kumplem.

Decyzja prezydenta Dudy oznacza, ni mniej  ni więcej, że wyrok w sprawie Kamińskiego był słuszny, że pryncypał Dudy, Jarosław Kaczyński, miał jakieś przecieki, z których wynikało, że nie da się wygrać sprawy w drugiej instancji... dlatego nakazał Dudzie ułaskawienie.

To zdarzenie pokazuje również, że  w zasadzie każdy dygnitarz z PiS może czuć się bezkarny - przecież prezydent może każdego ułaskawić. Ponuro widzę przyszłość Polski pod rządami PiS.

Janusz Młynarski  {jcomments on}