racje najmojsze - Malgorzata Pawlak

NIEDOJRZAŁE SPOŁECZEŃSTWO

Ocena użytkowników:  / 6
SłabyŚwietny 

NIEDOJRZAŁE SPOŁECZEŃSTWO, czyli siedź cicho głupi


Społeczeństwo polskie jest niedojrzałe. Społeczeństwo polskie nie dojrzało jeszcze do demokracji” – takie oceny mają swe źródło w obserwacji zachowań zbiorowości i dotyczą konkretów politycznych: a to wygranej jednej czy drugiej partii, a to niskiej frekwencji w wyborach czy referendach, a to braku podstaw wiedzy społecznej i politycznej. No tak, poziom świadomości politycznej jest, jaki jest i można rzec, że trzeba długich lat edukacji, żeby coś się w tej sprawie zmieniło...

A mnie za każdym razem, gdy słyszę takie wypowiedzi, szlag trafia! A jaki poziom dyskursu politycznego (jeśli to w ogóle można nazwać dyskursem) prezentują media i ich aktorzy – politycy?
Poziom mułu dawno został w górze. I te osoby, które w wypowiedziach publicznych dyskredytują Polaków jako niekompetentnych w dbałości o własne interesy, śmią się mienić naszymi przedstawicielami?!! Toż to jest podszyte obrzydliwą wzgardą dla społeczeństwa,, wzgardą dla demokracji, wzgardą dla człowieka.

Brak zainteresowania i zaangażowania społeczeństwa jest przecież wynikiem przeświadczenia o braku wpływu na jakiekolwiek ustalenia na dowolnym poziomie tzw. władzy (piszę „tzw”. ponieważ udział w pracach organów decyzyjnych powinien być ciężką harówą i służbą na rzecz wyborców, a nie władzą). To przeświadczenie – jakże na rękę tzw. rządzącym – wzmagają właśnie takie oceny. Do tego decydenci panicznie unikają tematu demokracji bezpośredniej. Nie dość, że referendum - bezpośredni głos społeczeństwa – w zasadzie niewiele w Polsce znaczy, to jeszcze musimy o nie żebrać u tych, którzy twierdzą, że mają monopol na podejmowanie decyzji . Tak jakby zapomnieli, po co tam są. Ale oczywiście argumentują, że społeczeństwo jest niedojrzałe. To samo dotyczy zmiany ordynacji na większościową JOW. Społeczeństwo głupie źle wybierze i co będzie? Jak to źle? Co to znaczy źle? Nie tak, jak chce pan X? Aaa, więc chodzi o to, żeby było tak jak chce pan X, a nie jak chce społeczeństwo? Proponuję zatem zmienić społeczeństwo!

Edukacja polityczna nie jest trudna, a dojrzałość obywatelską osiąga się szybko. Wystarczy poczuć się za coś odpowiedzialnym. Wystarczy poczuć się obywatelem. Ale jeśli owa zarzucana niedojrzałość jest nieświadomością gier i rozgrywek świata polityki, manipulacji medialnych, istnienia klik i mafii, skomplikowania systemu wyborczego – to sprawa jest znacznie trudniejsza. Może się zdarzyć, że taki uświadomiony chłop po godzinach zgłębiania metody d\Hondta lub ordynacji mieszanej chwyci za widły i pobiegnie na Wiejską.

Dojrzewanie to proces: długotrwały i bolesny. Wymaga oderwania się od piersi matki, stworzenia własnego systemu wartości i odnalezienia swojej drogi. Wymaga samodzielności w podejmowaniu decyzji, zaufania do własnych wyborów, weryfikacji autorytetów. Wszyscy znamy historie nadopiekuńczych rodziców, których dzieci nie mają szansy na dojrzewanie. Te dzieci słyszą od matek i ojców: „on jest taki niesamodzielny”, „ona jeszcze taka dziecinna”. Po latach odpłacą się buntem i nienawiścią za wykreowanie w nich przeświadczenia o niekompetencji i niedojrzałości, które utrudni im dalsze życie i stanie się samospełniającą przepowiednią. Przy odrobinie szczęścia życie postawi na ich drodze takie wyzwania, które wbrew woli rodziców spowodują ekspresowe dojrzewanie.

Nie da się dojrzewać za kogoś. Wielbłąda można doprowadzić do wodopoju, ale napić wody musi się on sam. Uczymy się czegoś, robiąc to. Żeby nauczyć się decydować w referendum, trzeba przeprowadzić to referendum i konsekwentnie zgodnie z jego wynikiem postąpić. Wówczas ludzie zobaczą, że to działa i w następnym referendum frekwencja wzrośnie dwukrotnie.

Polityk, który twierdzi, że wie lepiej, co jest dla mnie i dla ciebie dobre, reprezentuje wyłącznie własną pychę i pogardę dla społeczeństwa.







Małgorzata Pawlak