HISTORIA

Czołem, Panie Kapitanie!

Ocena użytkowników:  / 6
SłabyŚwietny 

CZOŁEM PANIE KAPITANIE

25 maja 2017 roku był dniem w którym kolejny raz zakończyło się coś niezwyklego w moim 37 letnim zyciu. Witold Aleksander Herbst zameldował się przed niebieską eskadrą do ostatniej misji.
Po czterech latach korespondencyjnej znajomości i prawie trzyletnim asystowaniu przy filmie Sławomira Cioka o jednym z ostatnich wspaniałych Polaków wywodzącym 
się z wielkiego pokolenia, Witoldzie Aleksandrze Herbście.
''SPITFIRE LIBERATOR THE ALEX HERBST STORY'' to film o Człowieku z pięknym wnętrzem, o czystej szczerości i dobroci. I o Jego miłosci do Polski i wielkim szacunku 
do polskości, którą pokazywał na każdym kroku.
Korespondencja nasza była tak niezwykła i prosta w swym wyrazie, pytanie- odpowiedz, przeplatane dowcipem oraz goryczą minionego czasu i tego, ze koniec jest bliski...
Po wcześniejszym przeczytaniu biograficznej książki Alexa pt. ''Podniebna Kawaleria'' która doskonale wprowadza nas w tamte trudne i brutalne okoliczności z jakimi styka się nasz bohater, jestem rozdarty i przepełniony jednocześnie dumą jak i goryczą. A także pytaniem: ,,Czy my te wojne wygralismy?”


Edmonds, 10 grudnia 2014

... Ten list może być niespodzianką, a jest rezultatem tego co słyszałem 
od Krzysztofa Poraj-Kuczewskiego ( producent filmu ''SPITFIRE LIBERATOR THE ALEX HERBST STORY'') pańskiej akcji dania polskiemu językowi prawa używania w Wielkiej Brytanii, a raczej w Szkocji (chodziło o wywalczenie z sieciową firmą europejską usunięcia zakazu komunikowania się pracowników firmy w języku polskim z polskimi klientami). Narobił Pan dużo szumu w dobrej sprawie i gratuluję sukcesu.
Spotykaliśmy takich zacietrzewiałych Anglików także w czasie wojny, był taki angielski grup captain co kopnął polskiego oficera ( pilota) w d...e, ale i on został natychmiastowo wysłany , zdaje się, że na Orkneje, przez jednego z naszych przyjacielskich marszałków 
i zredukowany w stopniu.
Wszyscy z nas, Sławek Ciok, Krzysztof, no i ja wciąż służymy Ojczyźnie, każdy na swój sposób, tak jak i Pan.
Welcome to the club. ...


Edmonds, 23 lipca 2015

Pisze Pan o moście Firth of Forth, że mieszka pan tuż obok. Tak, pamiętam to miejsce 
bo byłem oskarżony za przelot pod nim - miałem reputację chojraka, ale tym razem to nie był mój numer. Poprzednio, za wykonanie zakazanego manewru akrobacyjnego (przelot nad lotniskiem (run way) ,,brzuchem'' Spitfiera do góry na wysokości ok. 20 metrów !!) mało 
co nie wyleciałem ze szkoły. Szczęśliwie zakończyło się na dwóch tygodniach aresztu.

Edmonds, 10 wrzesnia 2015

...Znając Anglików lepiej niż Pan, radzę nie gadać z nimi o polskich tematach...
Anglicy z natury odnoszą się do cudzoziemców z duzą rezerwą... Jedynym wyjątkiem jest Royal Air Force - ci nas kochali i nawzajem - w tych okropnych dla nas latach (5-10 lat powojennych) to marszałkowie RAF-u skakali politykom do oczu w naszej obronie, często 
ku własnej szkodzie.
Przydział. Dobrodzieju, mam 95 lat i jestem jednym z (dwóch) ostatnich żyjących z 303-go. Koledzy się niecierpliwią, że jestem tak opóźniony. Pozatem ten nowy przydział mnie nie przeraża...

Edmonds, 8 Marca 2017

Ja nie byłem bohaterem, tylko zwyczajnym szoferem samolotowym. Przecież Pan czytał moją ksiażkę - byliśmy po prostu młodymi ludźmi którzy chcieli latać
i przyjmowaliśmy wojenną przyszłość jako cenę za latanie. No, i byliśmy wychowani 
na Sienkiewiczu.
Mam 96 lat, miałem bardzo interesujące życie, które dobiega do pogodnego końca.
Pan Bóg był dla mnie bardzo łaskawy i dał mi bardzo dobrego Anioła Stróża, który wielokrotnie wykaraskał mnie z gorących sytuacji. Na deser dostałem bardzo dobrą Żonę 
i syna który jest człowiekiem honoru jak i liczne grono przyjaciół. Tak, Pan Bóg był dla mnie bardzo dobry.
Na tem zakończę. Bądźcie zdrowi.

,,...Jechałem ku zachodowi i z bałaganu w mojej głowie wyłoniła się jedna myśl: 
czy rzeczywiście przeżycie tej wojny było szczęściem? Może byłoby lepiej, gdybym zginął jak ogromna wiekszość moich kolegów z podchorążówki? Zginąłbym, nie wiedząc, że te wszystkie nasze wysiłki były daremne...''

Witold A. Herbst ''Podniebna Kawaleria''

Pragne na koniec zacytowac wiersz C.K Norwida ktory mysle doskonale 
Odzwierciedlac moze to jak czuli sie Polacy na nieswojej ziemi po 1945 roku:

Moja piosenka
Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...

Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są - jak odwieczne Chrystusa wyznanie:
"Bądź pochwalony!"
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie -
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej!...
Tęskno mi, Panie...

Michał Dwojewski
Szkocja 22.11.2017

( Witold Aleksander „Alex” Herbst (ur. w 1918 w Warszawie, zm. 25 maja 2017)

polski pilot wojskowy, żołnierz Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii

Jego ojciec był agentem polskiego wywiadu w Prusach Wschodnich i z tego powodu został rozstrzelany przez Niemców 5 września 1939 roku. Witold Herbst dorastał w Świeciu. Od 1938 roku uczęszczał do dęblińskiej Szkoły Podchorążych Lotnictwa. Po wybuchu II wojny światowej został ewakuowany na przedmoście rumuńskie, skąd przedostał się do Rumunii, a następnie – w listopadzie 1939 roku – do Francji i dalej do Wielkiej Brytanii. Tu wstąpił w szeregi Polskich Sił Powietrznych. Walczył w dywizjonach 308 oraz 303 (od 1943), wykonując 141 misji bojowych i będąc dwukrotnie zestrzelonym. Uczestniczył m.in. w lądowaniu w Normandii, walkach we Francji oraz operacji Market Garden.
Po zakończeniu działań wojennych w latach pracował w londyńskich restauracjach (1945-1949). Jednocześnie ukończył London School of Economics. Następnie został zatrudniony w ambasadzie Pakistanu. Dzięki lotniczej przeszłości został włączony w tworzenie Pakistańskich Sił Powietrznych – z Londynu koordynował zatrudnianie w nich polskich pilotów. Pracował również w brytyjskim przemyśle lotniczym. Pod koniec lat 60. XX wieku wyjechał do Stanów Zjednoczonych. gdzie pracował w firmach handlowych. Mieszkał w Nowym Jorku oraz Seattle.
Wiele podróżował, odwiedzając również Polskę. Był autorem książek: „Pod angielskim niebem” (1997) oraz „Podniebna kawaleria” (2013) oraz bohaterem filmu Sławomira Cioka pt. Spitfire Liberator: The Alex Herbst Story, którego premiera miała miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Filmowy w Cannes w 2017 roku. )

{jcomments on}