HISTORIA

Moja przygoda z Alexem Herbstem

Ocena użytkowników:  / 6
SłabyŚwietny 

alex75-ta  rocznica zwycięskiej Bitwy o Anglię nagłaśniana przez Brytyjczyków na cały świat dla nas jest okazją, by przypomnieć czyimi rękami wyspiarze obronili swoją niepodległość.Tak w roku 1940 jak i następnych latach wojny.

Od 10 lat mieszkam w Wielkiej Brytanii i wykorzystuję każdą okazję, by to robić. Właśnie wchodzi do światowego obiegu film „Spitfire Liberator: The Alex Herbst Story”, do którego również dołożyłem swoją cegiełkę.

W moim przypadku wszystko zaczęło się od książki „Podniebna Kawaleria”, którą zacząłem wręcz pochłaniać. W pewnym momencie uświadomiłem sobie, że podróżuję dzięki niej w czasie.

Zaczynam zaprzyjaźniać się bohaterem i przebywać z nim w jednym dyspersalu w bazie Northolt. Zaczynam go rozumieć, a nawet prowadzę z nim prosty, niezobowiązujący dialog.

michalTak zaczęła się moja miłość do niego i innych polskich lotników.Alex jest oddechem tego, co dla wielu już dawno minęło. Jest klawiszem fortepianu, który pozostawił po sobie głęboki, płynący dźwięk, krzyk i prośbę o pamięć. Pamięć choćby o tych, którzy oddali swoje najpiękniejsze lata życia. Późniejsze asystowanie na planie filmowym, i uczestniczenie w tworzeniu filmu było dla mnie ważną lekcją historii, jak i oddaniem skromnej czci polskim pilotom.


Byłem w pierwszej bazie szkoleniowej Alexa w szkockim Montrose, całkiem niedaleko miejsca, w którym teraz mieszkam z rodziną. Odwiedziłem też lokalny cmentarz, na którym spoczywają nasi piloci. Wśród nich tragicznie zmarły kolega Alexa, Wiesław Osełkowski, który zginął podczas ćwiczeń 13 maja 1941 roku. Następna była baza dywizjonu 303 w Northolt na obrzeżach Londynu. Obok Memoriał polskich pilotów poległych podczas II wojny światowej. I pobliskie Ruislip a w nim Orchard, ulubiona restauracja dywizjonu 303. I wreszcie Londyn i Oxford Street, na której odbyła się Parada Zwycięstwa w 1946 roku.

alex11





















T
e wszystkie miejsca są przesiąknięte historią dzielnych młodych Polaków. Ludzi, którzy mieli marzenia takie same jak my: by kochać, śmiać się, poznawać ludzi, mieć rodzinę, chodzić do kina, pić piwo, czy podrywać dziewczyny chodzące po plaży.

Naszym obowiązkiem jest opowiadać ich historię, aby przyszłe pokolenia pamiętały.

Abyśmy mieli własną tożsamość i byśmy wiedzieli, kim jesteśmy.

Naród bez własnej historii nie ma prawa bytu. Umiera.

Ten film jest dla mnie bardzo ważny, bo ważny jest temat jak i to, że jest człowiek taki jak Alex Herbst, który chciał o tym opowiedzieć.

W tej chwili pracuję na promie z Dover do Calais. Pływam na trasie przelotów setek polskich pilotów, w tym Alexa. Niektórzy, tak jak ja teraz, pokonywali tę trasę kilka razy dziennie.

I tu kolejny raz stykam się ze wspomnieniami i historią, gdy patrzę na białe, niczym słoniowe kły, klify.

Klify, które niesamowicie zmieniają swe kolory przy zachodzie słońca w pomarańczowe, różowe, szmaragdowo-zielone… Klify, które biły swym czołem na cześć powracających pilotów.

Witały, a czasami żegnały tych, którzy walcząc daleko od ojczyzny pozostawili sporą część siebie w okupowanym kraju. Kraju, który jeszcze długo miał pozostać poza ich zasięgiem.



Jest to postać wyjątkowa, a historia jego życia jest gotowym scenariuszem na film – mówi Sławomir Ciok, reżyser i producent filmu – Niezwykła jest też osobowość Alexa. To człowiek doskonale zorientowany w świecie, odnajdujący się w każdym towarzystwie, inteligentny i urzekający.



 Kapitan Alex Herbst jest 96 letnim pilotem z czasów II wojny światowej, który latał na elitarnych samolotach polskiego dywizjonu 303 i 308 w barwach brytyjskiego lotnictwa RAF. Dokumentalny film „Spitfire Liberator: Historia Alexa Herbsta” oddaje honor lotnikom, którzy walczyli o wolność pod obcym niebem, poświęcając swoje życie. Kapitan Herbst wykonał 141 lotów na samolotów typu Spitifire, eskortował bombowce B-17 a także brał udział w kampanii lotniczej podczas alianckiej inwazji Normandii. Zestrzelony trzykrotnie, przeżył awaryjne lądowania ze spadochronem. Za swój niebywały heroizm i osiągnięcia kapitan Herbst otrzymał Polski Krzyż Walecznych i brytyjskie odznaczenia narodowe. Po wojnie  zmagał się z wieloma trudnościami i wyzwaniami zanim ostatecznie wyemigrował do Stanów Zjednoczonych, gdzie rozpoczął nowe życie. Jest autorem poruszającej autobiografii „Podniebna kawaleria”, obrazującej niebywałe przeżycia i wspomnienia, pełną emocji i zaskakujących momentów decydujących o dalszych losach. Jego historia odzwierciedla losy wielu żołnierzy tamtego pokolenia jako zapomnianych bohaterów, którzy stracili wszystko poza wiarą w lepszą przyszłość.   



Z Edynburga - Michał Dwojewski