Słowacja wzmacnia ochronę na granicy z Ukrainą

Ocena użytkowników:  / 2
SłabyŚwietny 

Po strzelaninie z udziałem bojówkarzy z “Prawego sektora” i lokalnej mafii, do której doszło, kilka dni temu, w pobliżu Mukaczewa na ukraińskim Zakarpaciu, w której zginęły trzy osoby, słowacka straż graniczna wzmocniła posterunki na granicy z Ukrainą, zwiększając ich stan osobowy oraz częstotliwość patroli. -informuje czeska agencja ĆTK

Incydent w okolicach Mukaczewa nie miał nic wspólnego z polityką, tym razem chodziło o przemyt papierosów, z którego czerpią zyski „bojownicy” Prawego Sektora. Ich uzbrojone bandy próbowały przejąć kontrolę nad tytoniową kontrabandą. „Prawosektorowcy”, chcieli „opodatkować”, każdą osobę, która przemyca papierosy do Słowacji, Węgier, czy Polski. Podatek miał wynosić cztery dolary, od każdego kartonu. Nie spodobało się to lokalnej mafii, która wraz ze skorumpowanym szefem miejscowej straży granicznej, już wcześniej nałożyła myto na handlujących papierosami. W wyniku porachunków pomiędzy grupą PS, a mafiosami zginęło trzy osoby, 10 zostało rannych.

Funkcjonariusze Służby Bezpieczeństwa Ukrainy zorganizowali obławę, dzięki której udało się ująć 37 osób biorących udział w strzelaninie, zarówno po jednej, jak i po drugiej stronie. Dzień później poddali się dwaj przywódcy bojówki PS – szef oraz jego zastępca.

 Jednak nie wszyscy z bojówkarze się poddali – część z nich, ich liczba ciągle jest nieznana, ukrywa się w lasach i trudno dostępnych miejscach niedaleko granicy ze Słowacją. Według SBU są dobrze uzbrojeni i dysponują sporym zapasem amunicji. Słowacy obawiają się, że zbiegowie będą próbowali przedostać się przez ich granicę. (ted)