„Freudowska pomyłka”? Merkel: „Antysemityzm jest naszym obowiązkiem – państwowym i obywatelskim”

Ocena użytkowników:  / 4
SłabyŚwietny 

W swoim exposé wygłoszonym na forum Bundestagu, dotyczącym m.in. dalszej polityki wobec mniejszości religijnych i etnicznych kanclerz Angela Merkel powiedziała: "Antysemityzm jest obowiązkiem rządu i obowiązkiem obywateli” i niezrażona dodała: „podobnie jak ataki na meczety”.

Lapsus niemieckiej kanclerz podchwyciły natychmiast światowe media, natomiast niemieckie w mniejszym stopniu, lub w ogóle nie eksponowały tego wątku, skupiając się problemach, które Merkel omówiła w swoim oświadczeniu, który jest jasnym komunikatem, że nie będzie żadnego ostrzejszego kursu wobec mniejszości narodowych i religijnych mieszkających w Niemczech: „Nie będziemy tolerować jakichkolwiek przejawów nienawiści wobec muzułmanów i Żydów” - zapowiedziała.

Wystąpienie Merkel, było odpowiedzią, na paryska masakrę, ale również na radykalizację nastrojów anty-islamskich i antysemickich, które przybierają na sile od czasu kiedy okazało się, ze wielu niemieckich obywateli wyznania muzułmańskiego bierze udział w walkach po stronie Państwa Islamskiego.

Oświadczenie Merkel zawierało kilka punktów, które mają stanowić trzon wewnętrznej polityki wobec mniejszości, a zarazem być zaporą przeciwko rozprzestrzenianiu się radykalnych organizacji islamskich. I tak:

► „Kaznodzieje nienawiści”, sprawcy przemocy i ich poplecznicy działający w imię islamu, "duchowi podżegacze do terroryzmu" bedą zwalczani z wielką determinacją, z użyciem wszelkich dostępnych w praworządnym państwie.

►Obywatel niemieccy podejrzani o przynależność do organizacji terrorystycznych, ci, którzy zamierzają wyjechać, by walczyć po stronie Państwa Islamskiego lub podobnych struktur, podejrzani o zamiar uczestniczenia w obozach szkoleniowych itp., zostaną pozbawieni możliwosci opuszczenia Niemiec poprzez odebranie paszportów i zastąpienie ich specjalnymi dokumentami. Decyzja w tej sprawie zostanie przegłosowana w najbliższą środę.

► Zostaną podjęte dodatkowe działania mające na celu ustalenie, kto i w jaki sposób finansuje islamskich radykałów i zablokowanie tych możliwości.

►Zgodnie z wnioskiem Angeli Merkel, w lutym br. Rada Europejska zajmie się działaniami przeciwko nielegalnemu handlowi bronią, współpracą z krajami tranzytowymi, monitorowaniem ruchu podróży na granicach zewnętrznych UE i wnikliwsza kontrola danych osobowych,

► Organa bezpieczeństwa powinny dysponować zasobami ludzkimi i finansowe, które są niezbędne, by zapewnić możliwie najlepsze zabezpieczenie przed terroryzmem, tak by służby mogły skutecznie działać w szybko zmieniających się sytuacjach.gań sytuacji.

► Merkel wezwała do przywrócenia kontrowersyjnego pomysłu wydłużenia minimalnego okresu przechowywania danych: „Ministrowie spraw wewnętrznych wszystkich unijnych państw są zgodni, ze trzeba je wydłużyć dlatego będziemy nalegać na Komisję Europejską, by zmieniła dotychczasową dyrektywę UE, w tej sprawie.

Kończąc przemówienie niemiecka kanclerz przestrzegła przed „hurtowym obwinianiem muzułmanów o wszystko, co najgorsze, stwierdziła również, że większość z nich przestrzega konstytucji i mogą nadal, w spokoju, praktykować swoją religię dodając, że zwalczane będą natomiast wszelkie formy islamskiego terroru.

(jm) za: „Frankfurter Allgemeine Zeitung”, „Stern”

Już po oświadczeniu Hollande' a wiadomo było, że jedyne zmiany jakich dokonają rządy państw UE będą polegały na utrzymaniu status quo społeczności islamskiej, natomiast wszelkie negatywne konsekwencje "paryskiej masakry" poniosą europejscy niemuzułmanie, tak więc czeka nas wzrost wydatków na policję i służby specjalne, dłuższe kolejki na lotniskach, więcej podsłuchów, większe uprawnienia jawnych i tajnych służb. Oświadczenie Angeli Merkel, tylko potwierdza, że nadszedł już czas na kolejne ograniczenia wolności w świecie zachodnim.

Janusz Mlynarski