Thriller z Radwańską w roli głównej, ale happy endem

Ocena użytkowników:  / 0
SłabyŚwietny 

Agnieszkę Radwańska po wygranym, w trzech setach (7:5, 3:6, 6:3) pojedynku z przereklamowaną amerykańską osiemnastolatką, dzieli już tylko jeden mecz od finału, wcześniej jednak zafundowała nam niezły thriller.

Mecz nie był widowiskowy i gdyby nie fakt, że grała nasza reprezentantka, to przełączyłbym na mecz Sereny Williams z Wiktorią Azarenką, który był znacznie efektowniejszy (wygrała Serena). Mecz był jednak o tyle emocjonujący, że losy spotkania ważyły się niemal do końca i ciągle nie można było mieć pewności, co do tego, kto wygra.

Przeciwniczka Agnieszki, 18-letnia Madison Keys nie pokazała nic nadzwyczajnego – popełniała mnóstwo błędów, więc bardzo mnie drażniło, że „Isia” , tak się z tą Amerykanką męczy. Miałem już nawet momenty zwątpienia, ale Agnieszka w trzecim secie zaczęła grać lepiej, dzięki czemu zobaczymy ją w półfinale. Spotka się w nim z 22-letnią Hiszpanką Garbine Muguruzą rozstawioną z numerem 15. W drodze do półfinału pokonała Szwajcarkę Timeę Bacszinsky, którą pokonała w dwusetowym pojedynku.

O pochodzącej z Kolumbii hiszpańskiej tenisistce niewiele można powiedzieć. Obecnie zajmuje 20 miejsce w rankingu WTA i a największe jej osiągnięcie, to 19 miejsce, jest wyższa od „Isi” (182 cm) i cięższa (72 kg).Nie należy jednak jej lekceważyć, bo przecież pokonała faworyzowaną Bacszinsky, a ponadto w tegorocznym Wimbledonie dość niespodziewanie odpadło kilku faworytów, m.in.: Kvitowa, Wozniacki, Lisicki, Pliskova, Safarova.

Komentujący mecz dla BBC, b. wybitny amerykański tenisista Jimmy Connors, z zachwytem wyrażał się Radwańskiej podkreślając jej kreatywność, inteligentną grę i sprawność.

Półfinał z udziałem Agnieszki Radwańskiej odbędzie się w najbliższy czwartek. (carl)